Autor Wątek: Aborcja na Słowacji  (Przeczytany 38681 razy)

08 Luty, 2019, 14:26:11
Jestem studentką psychologii medycznej I stopnia w Wyższej Szkole Rehabilitacji w stolicy. Na zaliczenie  semestru zimowego mam stworzyć pracę szokujący temat u nas w kraju, dotyczącym usunięcia ciąży. Chciałabym bardziej omówić w mojej pracy na temacie psychologicznym, moralnym i szeroko pojętej etyce. W sieci na szczęście nie brakuje informacji oraz licznych historii dziewczyn, które przedstawiają swoje historie, bo w sieci mogą stać się anonimowe. Mogą wyżalić się ale również poszukują tutaj wsparcia gdyż nie od dziś wiadomo, że usuwanie ciąży to temat tabu, którego większość dziewczyn nie chce ruszać. Nie tylko w tym temacie ale nawet w błahych, innych sprawach kobiety boją się być oceniane i to właśnie chyba główny powód dla którego sieć to idealne miejsce, aby z kimś porozmawiać lub po prostu pozbyć się tego z siebie.
Zebrane przeze mnie informację pozwolę sobie tutaj umieścić. Pracując nad tym tematem poczułam, że wielu kobietom może pomóc taki dłuższy komentarz, który jest „zbiorem wielu historii o aborcji” i pomoże tym, które go przeczytają, znajdując w nim coś dla samej siebie. Chciałabym tylko na początku poinformować, że jako autor będę w nim w pełni obiektywna. Ten tekst nie ma na celu propagowanie lub negowanie samego zabiegu aborcji, ale powinien zwrócić uwagę na problem, że w Internecie codziennie pojawiają się posty i zapytania od dziewczyn szukających pomocy przy usunięciu ciąży. Wiele z nich wybiera teoretycznie „mniej inwazyjną” aborcję farmakologiczną zażywając farmaceutyki, które są zakazane w okresie ciąży. Lekarstwa przyczyniają się do poronienia, ale często mogą również powodować różne komplikacje, które zwykle i tak kończą się wizytą w klinice. Inne przypadki podawane przez internautki to „prywatne” zabiegi wykonywane w Polsce.

Oczywiście, że moja kobieca natura chce także zaznaczyć jakoś swoją opinię, lecz kategorycznie sobie tego zabroniłam. Artykuł jest wyłącznie zbiorem informacji pozyskanych z Internetu.

Na początek przedstawię najczęstsze pytania jakie znalazłam na różnych forach, stronach, blogach itp. oraz sformułowane przeze mnie odpowiedzi na podstawie uzyskanych informacji wokół danego pytania.

Dlaczego  usuwanie ciąży w Polsce jest bardzo niebezpieczne?
Najważniejszym argumentem, który pojawia się również w innych krajach, w których wykonywanie zabiegów aborcyjnych jest równie zakazane, to przede wszystkim brak odpowiedniej kadry, czy przynajmniej anestezjologa towarzyszącego. Niestety, takie zabiegi, które są wykonywane nielegalnie przeprowadzane są w domach lekarzy, przy wsparciu zaledwie zaufanej pielęgniarki. Chęć dodatkowego zarobku do standardowej wypłaty jest niestety czasem większa niż zdrowy rozsądek, co dalej może skutkować wieloma problemami nie tylko prawnymi.

Aborcja farmakologiczna czy aborcja mechaniczna?
Aborcja farmakologiczna jest dostępniejsza. W Internecie pojawia się bardzo dużo anonsów osób, które próbują sprzedać tabletki wczesnoporonne. Kobiety w potrzebie i przed strachem związanym z wizytą lekarską lub brakiem gotówki na przeprowadzenie w klinice decydują się na taki krok. Zażywają tabletki niewiadomego pochodzenia, które mają usunąć niechcianą ciążę, zapominając o zdrowym rozsądku oraz własnym bezpieczeństwie.

Jaka substancja wywołuje poronienie?
Najczęściej stosowaną według informacji z Internetu jest mizoprostol, który występuje w lekarstwach leczących choroby zwyrodnieniowej stawów i reumatoidalnego zapalenia stawów lub profilaktyce leczenia wrzodów żołądka.

Gdzie można legalnie wykonać aborcję?
W Europie jest wiele krajów, które nie zabraniają wykonania zabiegu w sposób legalny, gwarantując profesjonalne podejście oraz kompetentną kadrę. Najbliższe to: Austria, Holandia, Niemcy, Czechy oraz Słowacja.
Zabiegi po zachodniej stronie Polski zwykle kosztują dużo więcej, dlatego według informacji, jakie znajdują się na stronach internetowych Polki wybierają przede wszystkich Czechy i Słowację.

Co to jest turystyka aborcyjna?
To obecnie bardzo popularne stwierdzenie. Polki jak i mieszkańcy innych krajów, gdzie prawo aborcyjne jest bardzo restrykcyjne decydują się na właśnie takie rozwiązanie, z uwagi na teoretycznie wyższe bezpieczeństwo i fachową opiekę. Według informacji zamieszczanych na stronach klinik aborcyjnych oraz forach internetowych co kilka dni organizowane są tego typu wyjazdy.

Ile trwa zabieg usunięcia ciąży? 
Kliniki wykonujące tego typu zabiegu to zwykle to kliniki jednego dnia, zatem cały zabieg trwa maksymalnie do kilku godzin. Natomiast po zachodniej stronie cały pobyt może wydłużyć się nawet o kilka dni, a w przypadku Holandii należy liczyć się również z dłuższym czasem dotarcia oraz powrotu.

Czy usunięcie ciąży jest bezpieczne?
Żaden zabieg, nawet najprostszy, nie daje 100%-towej gwarancji. Jednak w Internecie brak wiadomości o śmierci pacjentki, która zdecydowała się na aborcję (w oficjalnej klinice). Wiele wzmianek i postów na forach informuje jednak o powikłaniach przy stosowaniu środków farmakologicznych we własnym zakresie.

Ile kosztuje aborcja?
Ceny aborcji są różne, zwykle oscylują w granicach 1700-3400 zł w zależności od kraju,  gdzie zabieg będzie wykonywany oraz samej kliniki.

Czy po usunięciu ciąży można zajść w następną?
Po zabiegu obowiązuje okres rekonwalescencji, natomiast później skutki uboczne prawdopodobnie nie występują.

Co lepsze usunięcie ciąży w klinice, czy tabletkami?
Generalnie najlepszym byłoby odpowiednie zabezpieczenie, by do takich sytuacji nie dopuścić. Jednak, gdy znajdujemy się już przed podobnym wyborem prawdopodobnie bezpieczniejszym będzie aborcja w klinice.
   
Aborcja na Słowacji w porównaniu z innymi krajami.
Większość Polek wybiera wyjazd na Słowację, według informacji zamieszczonych na stronach internetowych, właśnie na Słowacji stosunek ceny do jakości jest najlepszy. Przeszkolona kadra w zestawieniu z mniej restrykcyjnym prawem aborcyjnym umożliwa przeprowadzić zabieg w sposób maksymalnie bezpieczny.

Najlepsze kliniki aborcyjne na Słowacji.
Na Słowacji są dwie kliniki specjalizujące się w usuwaniu ciąży wybór to zawsze indywidualna decyzja każdego człowieka. Na forach internetowych zdania są mocno podzielone.

Do którego tygodnia można usunąć ciążę?
Maksymalnie do 12-tego tygodnia ciąży lekarz może podjąć się aborcji, późniejsze ingerencje są kategorycznie zakazane.


Poniżej historia pewnej internautki, która postanowiła opisać swoją historię w sieci czując się tutaj bezpiecznie:


„Dziewczyny, jest mi strasznie ciężko o tym pisać, ale czasami w naszym życiu dzieją się rzeczy, sytuacje, na które nie mamy wpływu.
W tym roku kończę 28 lat, jestem w stałym i szczęśliwym związku. Jakiś czas temu spełniłam jedno ze swoich marzeń – kupiłam mieszkanie wraz z moim partnerem.
Niby mam się świetnie, cieszę się, między nami jest świetnie... ale w ostatnim czasie wydarzyła się sytuacja, która wywróciła moje życie do góry nogami i nie potrafię sobie z tym poradzić. Dlatego piszę ten post, potrzebuje czyjejś porady. Nie jestem w stanie porozmawiać z nikim bliskim z mojego otoczenia... boje się, że zacznę być oceniana z góry. A więc zacznę od początku. To było jakieś dwa miesiące temu piękny wyjazd, wielkie babskie przygotowania trwające od dłuższego czasu – wieczór panieński koleżanki. Wszystko przebiegało pomyślnie, chłopak zawiózł mnie na PKP, gdzie spotkałam się z resztą dziewczyn. Na miejscu oczywiście pojawił się alkohol, śpiewy, a następnie wyszłyśmy do klubu. Początek imprezy pamiętam, końca już niestety nie. Ktoś w klubie dosypał mi do drinka narkotyki. Obudziłam się zupełnie sama w obcym mieszkaniu, rozebrana a obok mnie obcy mężczyzna. Telefon aż wrzał od ilości wiadomości i nieodebranych połączeń od moich przyjaciółek, z którymi wyszłam tej nocy. Ubrałam się i uciekłam stamtąd przerażona, nie pamiętałam nic, co się stało. Czułam, że wydarzyło się coś wbrew mojej woli, po prostu to czułam. Wróciłam do koleżanek, które zaraz wypytywały co się wydarzyło, gdzie byłam i dlaczego nie odbierałam telefonu...Nie powiedziałam im prawdy, małe kłamstewko, że skończyłam na jakieś obok domówce. Wróciłam do domu, nie mówiąc nikomu nic o moich podejrzeniach...
Mój okres się spóźniał od tygodnia, czułam się w ostatnim czasie fatalnie. Pobiegłam do apteki kupić test ciążowy... nad ranem według zaleceń na ulotce na czczo zrobiłam, no i wyszedł pozytywny. Pewnie myślicie, ciesz się kobieto, będziesz mamą... niestety, nie wspomniałam wcześniej – mój chłopak jest bezpłodny. Strach, panika to jedyne co czuję, dobrze wiem, że tej nocy na imprezie do tego doszło.
Nie jestem w stanie nikomu o tym powiedzieć, ale najlepszym rozwiązaniem w obecnej sytuacji jest zabieg aborcji. Nie pójdę z tym na policje, nie powiem rodzinie, partnerowi. Sama muszę się z tym uporać. Czytam od rana na ten temat, który wzbudza wiele kontrowersji, zdaję sobie z tego sprawę i nigdy nie sądziłam, że będę musiała stanąć przed takim wyborem. Chcę do tej sprawy podejść stanowczo i rozważnie, bez zastanawiania się, czy dopadną mnie wyrzuty sumienia.
Polskie prawo zezwala na dokonanie aborcji w trzech wypadkach, a mianowicie gdy ciąża jest wynikiem przestępstwa, gdy zagraża życiu lub zdrowiu kobiety czy też, wtedy gdy u płodu stwierdza się ciężkie i nieodwracalne wady. Mój przypadek mógłby się zakwalifikować do jednego z tych powodów, ale naprawdę nie wyobrażam sobie opowiedzieć wszystkim, co się stało naprawdę, po prostu rozważam uporać się z ' problemem' na własną rękę. Znaleźć również można listę leków wywołujących poronienie, a mianowicie mizoprostol, który jest najczęściej stosowany.
Występuje w lekarstwach pomagających w leczeniu choroby zwyrodnieniowej stawów i reumatoidalnego zapalenia stawów lub profilaktyce leczenia wrzodów żołądka.

Znalazłam ciekawe wpisy i artykuły w internecie, nie wiedziałam, że to taka prosta sprawa... Temat poruszany i powiązany głównie z kliniką na Słowacji, gdzie my Polki mamy blisko i najważniejsze, dowiedziałam się, że większość lekarzy mówi po polsku, dzięki temu nie występuje tam bariera językowa. W moim przypadku byłby to wielki problem. Temat usuwania ciąży w Polsce jest bardzo kontrowersyjny. Oficjalnie aborcja jest kategorycznie zakazana na terenie całego kraju, ale ile zabiegów jest wykonywanych nielegalnie? Tego nigdy się nie dowiemy.

Kolejny artykuł szeroko opisuje tzw. turystykę aborcyjną i komentarz jednej z kobiet.

Artykuł https://natemat.pl/111057,aborcja-all-inclusive-znalezienie-zagranicznej-kliniki-z-polska-obsluga-zajmuje-kilka-minut

„Wiele kobiet decyduje się na zabieg aborcji na terenie Słowacji, wręcz nawet nazywają to „ turystyką aborcyjną „Czy zastanawiałyście się kiedyś ile kosztuje zabieg? Piszą tam... „Aborcja all inclusive za 1600 zł. Znalezienie zagranicznej kliniki z polską obsługą zajmuje kilka minut' Jestem w szoku, myślałam, że to tak nieosiągalne!”

Na portalu Newsweek również trafiłam na dość obszerny materiał o tym, że Polki zdecydowanie częściej korzytają z usług ginekologów za granicą. Najwidoczniej odległość od miejsca zamieszkania i znacznie większa anonimowość przemawiają do kobiet najbardziej. Fakt, że ktoś mogłyby się dowiedzieć lub zobaczyć w szpitalu jest znacznie większy niż wyjazd za granicę, gdzie ta rozpoznawalność zmniejsza się znacznie, a przypadkowe spotkanie z kimś zmniejsza się prawie do 0.

Artykuł: https://www.newsweek.pl/polska/aborcja-za-granica-dlaczego-polki-przerywaja-ciaze-za-granica/8xj73qm

W tym materiale możemy dowiedzieć się, że Polki masowo przerywają ciąże za granicą, do klinik nawet trafiają młodziutkie dziewczyny w wielku 14 lat, gdzie własne matki je przywożą. Jak i dużo starszych, ustawionych kobiet życiowo, aktorki czy nawet dziennikarki. W artykule opisane są stawki za granicą. Szacuje się, że Polki przerywają 150 tys. ciąż rocznie, ogromne cyfry. W artykule pada również informacja o tym, że wiele klinik specjalnie dla Polek zatrudnia konsultantów mówiących po polsku.


Kolejny artykuł, na jaki natrafiam to wpis kobiety, która mówi oficjalnie, że zdecydowała się na zabieg aborcji, dokładniej na Słowacji.

http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,127763,12548978,Mialam_aborcje_na_Slowacji.html

„Ten artykuł mam wrażenie jest skierowany do mnie” - pisze internautka, która przeczytała artykuł i zechciała się podzielić z innymi swoim zdaniem.
„Nie przez przypadek go znalazłam, takie mam przeczucie! Opisuje on sytuację życiową, dorosłej kobiety 34-letniej mającą już dwie córki, ale jednak... sytuacja życiowa ja do tego zmusza, pieniądze. Kobieta, która postanowiła wraz z mężem zadecydować o przyszłości całej rodziny. Lekarze oczywiście zaczeli ją oceniać. Dlatego też właśnie nie chce nawet swoim bliskim mówić o obecnej sytuacji. Zdecydowała się, opowiada o swoim przeżyciu, że nie było bólu i na drugi dzień wróciła do domu.” - to fragment, historii kobiety, która również została postawiona przed najtrudniejszą decyzją w życiu.
Kolejny artykuł na temat aborcji, znów w tytule „turystyka Polek” tym razem na portalu politycznym możemy wyczytać sytuację kobiety o imieniu Maria, która musiała stanąc przed wyborem. Wspomina, że  aborcja  w Polsce to temat polityczny, nie jak dla niej - zdrowotny. Zabieg taki w Polsce nie wchodził w grę, a w ostatnim czasie nawet kilku ginekologów trafiło do więzienia. Maria się zdecydowała i również w miarę szczegółowo opisuje swoja sytuacje. Warte przeczytania, naprawdę.


https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1518782,1,turystyka-polek--na-slowacje-po-aborcje.read

W Internecie jest mnóstwo przeróżnych historii kobiet, które niestety noszą ten ciężar na sercu. Moja praca ma na celu dotknięcie każdej strony dotyczącej aborcji. Tego, że trzeba spojrzeć na każdy przypadek indywidualnie i z odpowiednią dozą empatii.


Na koniec zostawiam tych, którzy zadali sobie trud przeczytania całości z sentencją, na którą najczęściej natrafiałam podczas poszukiwań materiału. Niech to będzie głos kobiet, które musiały zmierzyć się z tematem aborcji – i to nie w teorii, lecz w praktyce. Chętnie nawiąże kulturalną oraz w pełni poważną rozmowę na temat aborcji zarówno z kobietami jaki i z panami, którzy przechodzili to razem ze swoimi partnerkami. Chętnie wysłucham historii osób związanych z tematem aborcji.

„Zanim osądzisz mnie i moje życie, włóż moje buty, przejdź ścieżki życia, które ja przeszłam, przeżyj moje bóle, smutki i cierpienia. Wytrwaj tyle, ile ja wytrwałam.Upadnij tam, gdzie ja upadałam i podnieś się tak samo jak ja się podniosłam. Kiedy już naprawdę poznasz moją historię, będziesz miał prawo żeby oceniać mnie i moje życie, tylko myślę, że to mogłoby Cię przerosnąć.”
« Ostatnia zmiana: 11 Luty, 2019, 12:23:56 wysłana przez antosia123 »

27 Czerwiec, 2019, 17:14:46
Odpowiedź #1
Jak tam to prawnie wygląda?